CO DENERWUJE KLIENTA W PRACY Z ARCHITEKTEM?


Pewnie po 20 latach pracy mogłaby powiedzieć, więcej o wiele! Jednak po kilku latach pracy, w różnych miejscach, z przeróżnymi Klientami, a uzbierało się ich już dobrze ponad 500, chciałabym poruszyć ten niewygodny temat. Dziś z perspektywy Klienta, a już niebawem z perspektywy Architekta.

Zawód architekta wymaga dużo cierpliwości. Przydaje się ona przy indywidualnej pracy nad projektem, dopracowywaniu szczegółów czy tez powtarzania tych samych czynności w kółko, kiedy to sami nie możemy się zdecydować na rozwiązanie lub nie możemy do niego przekonać klienta. Oczywiście, nic na siłę, ale jeśli rysujemy elipsę, a klient nadal widzi kółko, trzeba się postarać, aby w końcu obie strony zrozumiały się w 100%. Dziś przedstawię kilka przykładów sytuacji, w których Klient ma dość współpracy z architektem, które zebrałam podczas mojego doświadczenia i opowiadań Kolegów. Ciekawa jestem Waszych komentarzy na moje obserwacje, a jeśli po tym wpisie nie zrazicie się do współpracy z architektem, zapraszam na moją autorską stronę (TUTAJ).

1. KLIENT MA SWÓJ GUST A ARCHITEKT PRÓBUJE NARZUCIĆ MU SWÓJ – Architekt jest specjalistą, który zna się na projektowaniu budynków lub wnętrz, posługuje się przy tym prawem i normami budowlanymi, a dodatkowo podpiera się zasadami ergonomii. Architekt nie jest specjalistą, który zna się na wszystkich stylach w architekturze, nie koniecznie czuje się dobrze we wszystkim. Często klient wybierając architekta, wybiera go z polecenia znajomego lub tez przypadkowo. Warto wybrać architekta, którego projekty widzieliśmy i które odpowiadają naszym gustom. Jeżeli mamy wizję, która zupełnie nie pasuje do prezentowanych realizacji architekta, nie zajmujmy sobie ani architektowi czasu.

2. KLIENT NIE JEST ARCHITEKTEM, dlatego przychodzi do architekta, bo poszukuje pomysłu i porady specjalisty. Czasem, architekci niecierpliwią się, ponieważ nie umieją ustalić jednej wersji z klientem. Upierają się na swój pomysł, ale klient go nie akceptuje. Nie wiąże się, to z tym, że klientowi nie podoba się wizja, ale nie rozumie jej do końca. Architekt musi cierpliwie, krok po kroku, czasem posługując się kartką papieru i długopisem naszkicować, co ma na myśli.

3. KLIENT NIE MOŻE TRAKTOWAĆ ARCHITEKTA JAKO SWOJEGO GRAFIKA – Architekt jest wizjonerem, ale nie jest odtwórca pomysłów Klienta. Oczywiście, to wspaniałe, jeśli klient wie czego chce, przychodzi z konkretnymi potrzebami. Architekt może mu doradzić, czy jego pomysł jest możliwy do realizacji i czy mogą go wspólnie wykonać. Jednak, w przypadku gdy klient upiera się na rozwiązanie, którego nie akceptuje architekt ze względów konstrukcyjnych lub innych zagrażających zdrowiu użytkowników, warto wysłuchać opinii specjalisty.

4. NIE KAŻDY KLIENT MA WYOBRAŹNIĘ 3D, ale każdy klient z chęcią chce zobaczyć wizję swojego projektu w 3D. Nie każdy architekt jest grafikiem, jest specjalistą w swojej dziedzinie, ale nie musi być specjalista od programu 3d. klienci wymagają wizualizacji swojej przestrzeni, która ostatecznie bardzo często nie odpowiada rzeczywistości. W Europie zachodniej, wiele pracowni odchodzi od fotorealistycznych wizualizacji, kosztem procesów, które wytoczyli im niezadowoleni klienci z efektu po realizacji inwestycji. Projekt jest wizją, przedstawioną w postaci kolaży 3d lub prostych modeli 3d, które pokazują klientowi układ z udziałem obiektów 3d na jego przestrzeni. Z drugiej strony, architekci bardzo często nie umieją opowiadać o swoich rozwiązaniach w sposób interesujący klienta. W ten sposób nie są w stanie sprzedać swoich rozwiązań i klient, nie mając zachęty koniecznie chce zobaczyć każdy szczegół w 3d, ja działam na zasadzie kolażu 3D (zobacz TUTAJ).

5. "ARCHITEKT WIECZNIE NIE MA DLA MNIE CZASU" często także jest niesłowny ... niestety, ale architekt ma na głowie mnóstwo spraw. Dodatkowo, czas, który przeznacza na projekt z jednym Klientem może się wydłużać w nieskończoność, a to z powodu poprawek w projekcie, a to z powodu nałożenia się kilku projektów. Najlepiej, ustal z Architektem harmonogram prac, a szczególnie terminy, na których najbardziej Ci zależy (np. termin rozpoczęcia realizacji lub planowanej przeprowadzki), ustal również ilość poprawek i to z kim będziesz decydować o projekcie. Niestety, zbyt wiele osób współpracujących przy projekcie, to za dużo pomysłów i zmian.

JAKIE MACIE DOŚWIADCZENIA W PRACY Z ARCHITEKTEM? CZY BYŁO WAM SIĘ TRUDNO POROZUMIEĆ? CO BYŁO NAJTRUDNIEJSZE? JAKI ETAP BYŁ NAJBARDZIEJ INSPIRUJĄCY? CO POPRAWILIBYŚCIE W TEJ WSPÓŁPRACY? 


Z A P R A S Z A M    D O     M N I E  
www.oladobrzyniecka.com





fot. apetycznewnetrze

Ola z apetycznego wnętrza

17 komentarzy:

  1. Świetny artykuł - dobrze wiedzieć!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja rozumiem obie strony, najgorzej jest, jeśli dwie strony zamiast współpracować walczą ze sobą - nie wiem po co? Może po to, żeby udowodnić "kto miał rację?"

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze by było gdyby architekci nie pobierali pieniędzy za wizytę u klienta.

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie zastanawiam się nad zatrudnieniem architekta. Dzięki za pomocne wskazówki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bym jeszcze zwrócił uwagę na prawne kwestię. Zazwyczaj szary Kowalski nie ma pojęcia o wymaganiach co do budowy domu. Taki architekt to zupełnie co innego.

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiem przewrotnie, że wiele zależy od osobowości i sposobu pracy danego architekta. Tak szczerze przed podpisaniem umowy poczytałbym jakieś opinie o firmach na forum internetowym. Zawsze wiedzieć lepiej do kogo idziemy i czy nasze charaktery będą dobrze współpracowały ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety prawda jest taka, że klient owszem bywa "głupi" lub wręcz "chamski", ale architekt powinien rozumieć, że ma do czynienia z taka osobą bez obeznania w temacie. Klient pojęcia nie ma, zamiast się sprzeczać, to należy określić na wstępie co jest realne, co nierealne i dlaczego. Późniejsze zmiany są.... gorsze ;)
    Pozdrawiam Robert z volkswagen forum - motoryzacyjne

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy artykuł, myślę, że masz w nim wiele racji.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystko co warto wiedzieć w jednym miejscu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. A co z tzw. prawami architekta - one są dożywotnie?, dajmy na to kupiliśmy mieszkanie, napisane są w umowie punkty że klimy nie postawi się na balkonie, bo to zaburzy wizje architekta, trzeba mieć zgodę z na klimę z kolesiem, który sprzedał swój projekt, no wiem o pracy twórczej, ale, ze architekt jest panem i władcą do końca istnienia budynku który na podstawie jego projektu powstał???

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawy i przydatny post. Moim zdaniem każdy powinien go przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie denerwowało, że nie zna prawa budowlanego tak jak prawnik. Moim zdaniem najlepiej udać się do takiego architekta, który współpracuje z prawnikiem. Wtedy zostanie nam wyjaśnione wszystko, co jest związane z prawem budowlanym i wystrojem wnętrza.

    OdpowiedzUsuń
  13. Przyznam szczerze, że bardzo szanuję pracę architekta, ale nie do końca takie usługi mi odpowiadają. Architekt jest w stanie doradzić w wielu kwestiach, ale ja wolę przygotować własne wnętrze o A do Z i nawet, jeśli nie wszystko będzie poprawne, to będzie to po prostu moje. Jestem właśnie na etapie szukania odpowiednich propozycji i bardzo spodobały mi się meble, które znalazłam na stronie https://designtown.pl/ . Wszystko dlatego, że meble mają bardzo fajny design, no i oczywiście odpowiednią cenę, która przecież też jest ważna.

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny wpis! Powiem szczerze, że z niektórymi sytuacjami mogę się utożsamić, ponieważ miałam te same kłopoty. Nie podobało mi się również to, kiedy w moim projekcie pojawiły się konkretnie dobrane meble, o które nie prosiłam, ponieważ meblami chciałam zająć się sama. Na szczęście wszystko zostało później wyjaśnione, a projekt został wykonany według moich oczekiwań. Teraz cieszę się pięknymi wnętrzami, w których miałam duży udział, ponieważ siedziałam tygodniami i dobierałam najlepsze meble do moich wnętrz.

    OdpowiedzUsuń

Instagram