Przytulne miejsce: Solo na Molo


Czasem warto zmienić otoczenie. Ostatnio robiłam kilka przemeblowań u siebie w mieszkaniu, ale także byłam w różnych miejscach. Tak, jak wspominałam Wam w ubiegłym tygodniu, brałam udział w fantastycznej imprezie dla blogerów Seebloggers, wtedy tez miałam możliwość odwiedzenia bardzo przyjemnego wnętrza … Solo na Molo. Przy okazji proszę Was o wsparcia Apetycznego Wnetrza podczas Bloga Roku 2014 :)

Nie Solo, ale blisko Molo, tak Wam polecam spędzić czas w tym miejscu, ponieważ jest ono otwarte dla wszystkich poszukujących wypoczynku w Sopocie. Wnętrza, to bardzo spokojny i neutralny klimat. Było mi bardzo miło spędzić tam weekend, bo to kwintesencja moich gustów, sami pewnie przyznacie, że to wnętrze z łatwością możemy zatytułować "apetycznym".

Wszystko dzięki neutralnemu podkładowi, który są jasne ściany, ewentualnie będące faktura pozostałości historii tego miejsca ... To stary dom wielorodzinny, budowany z cegły. Wysokie pomieszczenia są wspaniale podkreślone delikatnym wykończeniem sztukaterii, a akcent wprowadzają wzory na ścianach i posadzce. Czy trzeba czegoś więcej? W ten sposób, z takim podkładem i w zależności od nastroju możemy się bawić dekoracją: dodatkami, kolorami i pojedynczymi wolnostojącymi meblami. Pomysłodawczynią tego wnętrza są dziewczyny z pracowni Borysewicz Munzar.   

Przepis jest bardzo prosty, a jak efektowny! Jeśli nie wierzycie, to koniecznie musicie tam zaglądnąć będąc w Sopocie  :) więcej na temat tego miejsca możecie dowiedzieć się od Magdy z WnetrzaZewnetrza, która wywęszyła gdzie można kupić poszczególne elementy wykończenia i wyposażenia. 









foto // apetycznewnetrze | projekt Borysewicz Munzar | apartament Solo na Molo

Ola z apetycznego wnętrza

7 komentarzy:

  1. Bardzo surowe ale ciekawe wnetrza, miło byłoby tam spędzić kilka dni. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. O nie :D Na trzecim zdjęciu od końca wyszło na jaw, jak elegancko ścielę łóżka :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się tam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobra nazwa, do zapamiętania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ślicznie! Ostatnio też weszłam w posiadanie tych świetnych musztardowych poduch z HM - uwielbiam je <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Z okazji zamiłowania do minimalizmu i industrialnych klimatów mówimy wielkie: TAK! takim wnętrzom. Odsłonięta cegła uroczo poszarpana. Chociaż i tak największe wrażenie robią pstryczki-elektryczki niczym z fabryki czy magazynu:) Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

Instagram