MALUJ TU, MALUJ TAM ...


Po erze bieli i szarości, powoli, spokojnym krokiem wkraczają kolory ... w jaki sposób? W nieco dziwny i nietypowy, bo jak malować to już po całośći!

Ostatnio zapytałam Was na Fanpage'u (TUTAJ), czy podoba Wam się trend malowania do połowy, na obwodzie, po meblach i wszystkim innym co stanie pędzlowi na przeszkodzie. Wszyscy uznali, że to bardzo ciekawy sposób na zdobienie mieszkania kolorami, a dodatkowo ochrona w pokoju dziecięcym.  Co najciekawsze w tym trendzie, pojawił się on już jakiś czas temu na meblach, gdy malowano końcówki nóżek stołu bądź krzeseł. Obecnie odważnie wkracza do naszych domów na całe płaszczyzny :)

CZY KTOŚ Z WAS KORZYSTA Z TEGO TRENDU? CO ODWAŻYLIBYŚCIE SIĘ POMALOWAĆ? CO WEDŁUG WAS WYGLĄDA NAJLEPIEJ A CO JEST NAJBARDZIEJ FUNKCJONALNE?




1 / 2 / 3 / 4 / 5

Ola z apetycznego wnętrza

4 komentarze:

  1. Mi osobiście ściany pomalowane do połowy kojarzą się ze szpitalem czy innym publicznym miejscem :x

    OdpowiedzUsuń
  2. Szalenie mi się podoba! Lamperie, również te "niedokończone", ze śladami pędzla; meble znikające na tle ściany (pomalowane w tym samym kolorze) itp. Mam w dużym pokoju dwie granatowe ściany, a do córek myślę o lamperii :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeżeli mówimy o kilku-kolorowych ścianach, to podobają mi się wyłącznie łączenia nieregularne. Takie od linijki, na pół - to już niezbyt.

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę przyznać, że wygląda to bardzo nowocześnie :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram