HEKSAGONKI kafle, które lubię …


Plastry miodu, tak pięknie się nazywają, heksagonki – płytki, których się boimy. Dlaczego? Ostatnio na Fanpageu bemydesign zobaczyłam piękną realizację z użyciem tego rodzaju płytek. Bardzo chciałam Wam ją pokazać.

Mam dość standardowych rozwiązań łazienkowych. Proste płytki są ok, ale kolekcje znanych firm produkujących kafle już od dawna mi się przejadły. Może jest to spowodowane aranżacjami, w jakich są prezentowane? Są one sprzed kilku lat i rzadko kiedy znajduje się w nich panujące trendy. Efekt? Nowa łazienka zainspirowana katalogami wydaje się, jakby była remontowana kilka lat wcześniej.

Dlatego muszę Wam pokazać co plastrami miodu zdziałała Ula z bemydesign . Łazienka, podobnie jak kuchnia, otrzymały motyw przewodni w postaci ściany i podłogi rzeźbionej heksagonami. Prawda, że efekt "wow!"? Szczególnie ściana kuchenna, nie dość, że spełnia funkcję ochronną to na dodatek, z daleka przypomina małe dzieło sztuki, które idealnie zdobi widok z salonu. Posadzka w łazience ma element żartu, jedna zagubiona szara płytka wśród białych. Jeśli ktoś boi się tak mocnego wzoru na ścianach, może zastosować białe heksagonki, które wprowadzą ciekawą fakturę, a może odrobiną szaleństwa wstawić kolorowe fugi? Też cudne połączenie.

To kto ma ochotę na heksagonki?






Ola z apetycznego wnętrza

20 komentarzy:

  1. Mysle nad takimi w naszej lazience i toalecie, ale raczej tylko na podlodze i najlepiej w czerni :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. własnie w tym rzecz, że tu niedośc , że heksagonki, to na dodatek szaleństwo kolorystyczne. Może pomyśl nad cała podłoga czarną jednak z jedną płytką w innym kolorze? :)

      Usuń
  2. O tak, o tak! Nowe wcielenie klasycznych czarno-białych kafli. Z tym, że z takim kształtem łatwo przesadzić, powinno się z nim pracować jak z mozaiką. Dlatego pierwsze foto w tym artykule kupuję na 200%, ale każde kolejne jest coraz mniej fajne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlaczego? myslisz, że szybko może się znudzić?

      Usuń
  3. Płytki bardzo fajne. Super, że motyw z łazienki jest też wykorzystany w kuchni. Pomieszczenia tworzą dzięki temu spójną całość. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To także bardzo mi się spodobało :)

      Usuń
  4. ojej one są świetne po prostu :) :) nie wiem jak mogło mi takie coś umknąć :D nigdy wcześniej się z takimi nie spotkałam :) super i na ścianach i na podłodze :) niedługo remontuję łazienkę więc się chyba muszę zastanowić :D pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne te kafle. Jeśli pobawimy się odcieniami jednego koloru np szarościami wnętrze nie będzie przytłoczone, ale intrygujące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie i na dodatek baaaardzo ciekawe i mające artystyczny akcent

      Usuń
  6. Uwielbiam te kafle, poświęciłam im już kilka postów na swoim blogu :) Cudeńka - heksagony <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musze koniecznie zerknąć :) lubie kilka serii tych kafli, tylko cena przeraża ...

      Usuń
  7. Są piękne, ale wiem, że po czterech-pięciu latach stałyby się męczące. To nie tapeta, którą łatwo wymienić, gdy wzór zacznie być passé.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja się zgadzam z wypowiedzią Qlkowej powyżej - są piękne, ale po nich najbardziej będzie za kilka lat widać, że są już niemodne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego podeszłabym do nich mniej ekstrawagancko, może nie taka ilośc kolorów, albo nieco lżejsze, aby się nie rzucały w oczy :)

      Usuń
  9. Genialne te kafle. Skłaniałem się ku tradycyjnym kwadratowym kafelkom, ale teraz na pewno zdecyduje się na heksagonki podczas remontu mojej łazienki. Wielkie dzięki za inspirację:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój ulubiony plakat na ścianie!. Bardzo fajny projekt, też ostatnio choruję na heksagony. Do tego stopnia, że połączyłam nie tylko białe z szarymi, ale dorzuciłam jeszcze takie we wzory. Jak szaleć, to szaleć;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajne wnętrze..niepowtarzalne i ciekawie wykonane. Efekt końcowy niesamowity.

    OdpowiedzUsuń

Instagram