Małe mieszkanie nie znaczy złe


Nie raz, mieszkając w różnych miejscach zastanawiałam się: a jak ja bym urządziła to mieszkanie, gdzie bym postawiła ścianę, a gdzie bym ją zlikwidowała. Gdy zobaczyłam poniższe mieszkanko, od razu skojarzyło mi się z tym, którym teraz mieszkam, ponieważ jakiś czas temu zastanawiałam się jakie będą jego możliwości, po modernizacji sieci gazowej ... 

Każde mieszkanie można kształtować przynajmniej na dwa sposoby, wiem, pewnie wielu z Was powie mi, że ma same ściany konstrukcyjne, które nie są do ruszenia, ale ... można wiele, nawet pozostawiając to co stałe. W tym mieszkaniu urzekła mnie strefa dzienna, z której wygospodarowano małą sypialnię. Może salon jest tu mały, ale myślę, że dla dwóch osób zawsze wystarczy, przecież impreza może odbywać się także w kuchni przy stole :) tam też jest przyjemnie!







foto //

Ola z apetycznego wnętrza

9 komentarzy:

  1. ja bym wiele dała za takie mieszkanko!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mieszkając z mamą marzyłam o takim, teraz trochę już za ciasne ale i tak piękne ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Imprezy w kuchni są zawsze najlepsze! to przecież sprawdzony fakt :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Małe też może być piękne!
    A to, nie dość, ze małe to jeszcze jest przeuroczo urządzone :)
    Ciekawy blog, bedę zaglądać, bo buduję dom, więc fajnie dowiadywać się rożnych przydatnych rzeczy :)
    Pozdrawiam ciepło, Aga F z casa-miparaiso.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo i zapraszam częściej :)

      Usuń
  5. Mam słabość do takich małych wnętrz:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czasami szybciej zagospodarować z głową małe niż duże..

    OdpowiedzUsuń

Instagram