"poruszające" wnętrze // "stirring" interior


Mała ciekawostka, ciekawe czy znajdziecie żywe przedmioty. Ostatnio widziałam podobne efekty na zdjęciach, pewnej agencji nieruchomości, coś nowego, jak dla mnie. Czy już nie wystarcza nam uśpiony świat na fotografiach, że szukamy poruszających się elementów? 







Ola z apetycznego wnętrza

15 komentarzy:

  1. ale ładnie...:))) rzeczywiście porusza:)
    dobrego dnia Olu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mega ciekawa koncepcja! Świeczka w lampionie tworzy genialny klimat!

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, widziałam już taki efekt, ale nigdy na fotografiach wnętrz:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się ten pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  5. huuuuuu huuu ruszające się elementy są ekstra:))) oczywiście całość super :)) fajnie oglada się takie fotki...

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki takiemu zabiegowi możemy się poczuć jakbyśmy byli w tym wnętrzu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cinemagrafiki są super!! :)
    I nie są tkaie trudne do zrobienia, jelsi choc trochę zna się photoshopa.
    Widziałam tez różne apki na smartphony, które robia takie cuda :))

    OdpowiedzUsuń
  8. super!
    Zapraszam do siebie http://blogi-o-architekturze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. super ciekawe! a wiesz może jak to technicznie zrobić?

    OdpowiedzUsuń
  10. Ogląda się to świetnie. Ale czy .gify to jeszcze zdjęcia?

    OdpowiedzUsuń
  11. Zerknęłam na szybko na post i myślę: no tak, żywe elementy - rośliny! Faktycznie często ich brakuje na zdjęciach wnętrzarskich. :D I dopiero po chwili doczytałam, o co chodzi ;D

    OdpowiedzUsuń

Instagram