MODAnaWNĘTRZE 2

Koral - inaczej Tangarine - jak kto woli, w każdym razie najważniejsze to to, że jest to najmodniejszy kolor tego sezonu: we wnętrzach jak i na ulicach, na każdym z nas! :)


a Wy, jak odbieracie ten ciepły odcień?

źródła obrazków: www.pinterest.com, www.lpp.com

Ola z apetycznego wnętrza

20 komentarzy:

  1. Fantastyczny!!! Choć myślę, że nie dla wszystkich. Mi zawsze zimno, więc świetnie bym się czuła w takich wnętrzach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Energetyczne wnętrze. Może na ściany bym nie dała, ale dodatki w tym kolorze - czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mmm i koralowe paznokcie!

    OdpowiedzUsuń
  4. ciepło :) ..zapewne bardzo ciepło by było w takim pokoju :)) Pozdrawiam, www.monika-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda przepięknie.. ciepło i słonecznie, ale ja bym się wściekła haha, z moim temperamentem, malowanie po tygodniu całkiem możliwe :*

    OdpowiedzUsuń
  6. ładnie, ale nie do mojego domu, mogłabym tak dzień, dwa, ale potem też pewnie bym przemalowała
    za to na pewno siwetny odcień do kafejki, itp

    OdpowiedzUsuń
  7. Piszę mój komentarz z pokoju w takim właśnie odcieniu :) Uwielbiam go - dodaje energii, jest ciepły i świetnie się komponuję z różnymi dodatkami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Osobiście uwielbiam koral, odcienie pomarańczy...co zresztą można zaobserwować u mnie na blogu bo te odcienie często przewijają się między postami :)
    Natomiast we wnętrzu nie wiem czy zaakceptowałabym tak kolor...myślę,że może być drażniący :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kusi mnie ten kolor :) Mam pomarańczowy przedpokój, ale ten odcień jest bardziej stonowany - przemalowałabym na koral :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Trochę ostry kolor jak do sypialni, osobiście lubię koral bardziej koralowy ;) tzn. stonowany albo najlepiej ceglasty, bo trochę żywy, ale nie za ostry :) Ale ogólnie pomysł naprawdę ciekawy, chętnie zobaczyłabym parę aranżacji z nim w roli głównej!

    OdpowiedzUsuń
  11. Łał - no czerwienie na sobie to noszę, ale we wnętrzu ich się boję ;)))
    Odważnie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie bardzo..kurcze najlepszem jest to że sama nie wiem czemu tak jest...dodatki jeszcze bym zniosła ale ściany już nie....ten pastelowy odcień piękny ale ten intensywny meczący jak dal mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny kolor ;), jeszcze rok temu mój jeden pokój był właśnie w takim odcieniu z żółtym sufitem, jak zachodziło słońce i promienie wpadały do wnętrza, robiła się magiczna, ciepła atmosfera;) duże okno, ulica i muzyka przejezdzających samochodów,,, tak to było to i jeszcze czytana książka w hamaku o ciepłym, brązowym kolorze ;) polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Baaaardzo mi się podoba!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja odbieram bardzo pozytywnie :) Mniam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny kolor, ale najbardziej by mi pasował w roli dodatków. I nawet nie wiedziałam, że tak się nazywa ;)
    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  17. Swietny ten koral, ale ja podobnie...widzialabym go raczej w dodatkach- w przypadku wnetrz, natomiast np. ubranie to juz co innego...Np. taka bluzeczka...?:))))

    OdpowiedzUsuń
  18. mała adnotacja: dziękuję za wszystkie komentarze, z powodu mojej długiej nieobecności, a możliwości automatycznych publikacji kolejnych postów, nie mogłam komentować na bieżąco Waszych myśli :)

    jestem zaskoczona taką ilością komentarzy! :) dzięki! postaram się publikować częściej kolory we wnętrzach i ubraniach :)

    pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram