Dom, czy jest on nam potrzebny?


Pewnie po przeczytaniu tym pytaniu stwierdziliście, że upadłam na głowę. Typowy ze mnie słoik warszawski, który przyjechał z małej miejscowości aby zrobić wielką karierę. W pracy spędza większość swojego życia. Każdy dzień przetrwa dzięki diecie pudełkowej. Wolnymi wieczorami (jeśli takowy się zdarzy) odwiedza niedawną otwartą halę pyszności lub w tłumie pije kremowe latte z croissantem na placu, gdzie niedawno jeszcze stała tęcza, która ognia się nie bała …

Nie, to zdecydowanie nie ja.

Chciałam napisać tego posta, ponieważ od kilku dni dudni mi w uszach kilka słów, które wypowiedziała moja Szefowa, na jednym ze spotkań z Generalnym Wykonawcą. Obecnie pracuję w korporacji, która projektu i buduje, a następnie zarządza budynkami mieszkalnymi na krótki i długoterminowy wynajem. W tym momencie pracuję z mniej więcej 500 przyszłymi mieszkaniami, które będą wynajmować ludzie w zachodniej Europie (stąd też moje częste zdjęcia samolotów na Instagramowym profilu). Apartamenty są urządzone przytulnie, ze smakiem, jednak … Są bardzo małe. Dla mnie była to zawsze kwestia biznesowa. Jednak ostatnio usłyszałam co innego.

„Dlaczego apartamenty są takie małe?" 
„Nie potrzebne są duże powierzchnie. Ludzie i tak coraz więcej czasu spędzają w pracy. Dom, to miejsce noclegowe.”

Owszem, praca zajmuje większość naszego dnia. Dom to miejsce, gdzie wracamy późnym popołudniem lub wieczorem. Ma to być miejsce, do którego chcemy wrócić, czuć się bezpiecznie i spędzać w nim czas. Sama, nie dysponuję wielką ilością czasu wolnego, ale staram się wykorzystać go jak najlepiej. Korporacje igrają z nami, projektując jak najatrakcyjniejsze miejsca pracy, z piłkarzykami, pokojami do wypoczynku, kusza godzinną przerwą lunchową, w której możemy korzystać z tych wspaniałych miejsc uciech. Niejednokrotnie, są one o wiele lepiej urządzone od naszych domów, ale … dom to nie tylko wnętrze i meble, to coś więcej. Nie zapominajmy o tym.

  1. Nie traktujmy domu jak hotelu.
  2. Hodujmy kwiaty, o które trzeba czasem się zatroszczyć. Lub miejmy małe zwierzątko, które zawsze będzie nam przypominać o powrocie do domu.
  3. Jedz ciepły posiłek w domu. Niekoniecznie obiad, ale ciepłą kolację, która zawsze pochłonie więcej czasu niż przygotowanie kanapki. A przede wszystkim przypomni Ci o cieple domowych czterech ścian.
  4. Przy posiłku, zapal świeczki lub małe tealighty, które przypomną Ci o domowej atmosferze.
  5. Zorganizuj sobie przyjemnie czas w domu, tak aby przypominał Ci w ciągu dnia, o tym co na Ciebie czeka miłego tuż po pracy.
A JAK WY TRAKTUJECIE SWÓJ DOM? CZYM DLA WAS JEST? CZY NIE ZAPOMINACIE O NIM? JAKIE DOMOWE OBOWIĄZKI PRZYPOMINAJĄ WAM O NIM? CO WAS PRZYCIĄGA DO SZYBKIEGO POWROTU DO DOMU?




foto / apetycznewnetrze

Ola z apetycznego wnętrza

35 komentarzy:

  1. Mimo, że bardzo lubię moją pracę, to zawsze wyczekuję godziny kiedy będzie można już wrócić do domu:-) absolutna domatorka ze mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem bardzo przywiązana do swojego domu. Lubię się przemieszczać, nie przepadam za nudą i ogólnie należę do osób, które nie mogą usiedzieć długo na jednym miejscu ale do swojego domu uwielbiam wracać i tak naprawdę tylko w nim czuję się najlepiej. Jest moją oazą spokoju :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje określenie domu też jest dziwne. Od 5 lat co roku zmieniam dom, czasem nawet z całym państwem. I przez te zmiany już się tak przyzwyczaiłam, ze za dom uważam miejsce gdzie mam swoje osobiste rzeczy. Bardzo szybko się klimatyzuje i praktycznie mój dom może być wszędzie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo słuszne spostrzeżenia, choć przy kupowaniu zwierzątka rozważałbym dużo poważniejsze zastanowienie się. Nie chciałbym skazywać naszego kompana na ciągłą samotność i żeby tylko jego wyprowadzenie, nakarmienie determinowało nasz powrót. To w końcu żywa istotka, która również będzie potrzebowała bliskości, ciepła.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię mój dom. Na tyle, że wolę w pracy trochę pogłodować, żeby zjeść ciepły posiłek właśnie w domu. Zwierzaka mam. Rośliny planuję kupić, jak tylko znajdę czas. I świeczki też zapalam, bo lubię. Bardzo mądry post.

    Pozdrawiam, Ania z D.

    OdpowiedzUsuń
  7. Można by powiedzieć, że w dzisiejszych czasach dom to spokojny port, który daje spoczynek po sztormie szalonego dnia pracy. Uwielbiam swój dom.

    OdpowiedzUsuń
  8. My wychodzimy z zalozenia: "Twój dom może zastąpić Ci cały świat, ale cały świat nigdy nie zastąpi Ci domu"
    http://genypoojcu.blogspot.com/?m=0

    OdpowiedzUsuń
  9. My wychodzimy z zalozenia: "Twój dom może zastąpić Ci cały świat, ale cały świat nigdy nie zastąpi Ci domu"
    http://genypoojcu.blogspot.com/?m=0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to chyba bardzo zle, bo siedzac w domu i nigdzie nie wychodzac mozna zdziczec i stac sie bardzo nietolerancyjna osoba. Oczywiscie fajnie miec dom, miejsce w ktorym odpoczywamy, ale nie zyc i nie pracowac tylko dla tego domu. Dom ma byc miejscem gdzie mozemy odpoczec, wyzdrowiec, spedzic milo czas z rodzina. Ale mozna dom zrobic wszedzie. Nie musi to byc jedna wioska i jeden domek w ktorym zasiedzimy sie do konca zycia. Tak co 10-15-max 20 lat wypadaloby sie przeprowadzic, poznac cos nowego, nowe miejsce, dzielice. Odswiezyc cos w swoim zyciu, poznac nowe miejsca, nowe przyzwyczajenia stworzyc. To zdrowe

      Usuń
  10. Hej, jestem Olga i blogguję o słodyczach, więc nasze światy prawdopodobnie leżą daleko od siebie. Adres Twojego królestwa dostałam od koleżanki, która sądziła, że ten wpis mnie zainteresuje. Miała rację - zainteresował. Na tyle, że na swoim blogu opublikowałam całą długą odpowiedź.

    Temat ugryzłam nieco inaczej i bardziej filozoficznie, ale jeśli rzeczywiście interesuje Cię odpowiedź na zadane na końcu pytania, zapraszam.

    Link do wpisu: http://livingonmyown.pl/2017/02/12/dom-twoj-serce/

    OdpowiedzUsuń
  11. Interesujący wpis, dom to pojęcie względne według mnie. Domem jest moje mieszkanie gdzie mieszkam z swoim mężem, parę lat temu wyprowadziłam się z swojego rodzinnego domu to własnego ciasnego mieszkanka,które teraz pełni rolę mojego domu. Do domu rodzinnego często wracam, ale moim "domem" jest teraz moje mieszkanie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Z pewnością potrzeby, dom to twierdza i oaza spokoju.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dokładnie, dlatego jest to naprawde bardzo potrzebne. W domu powinniśmy czuć się jak w oazie spokoju. Więc niczego nie możemy sobie żałować. A ja powiem Wam, że ostatnio mnie ugryzł kleszcz i musiałem iść na badania. Dzięki http://boreliozaonline.pl/oficjalne-stanowisko-na-temat-leczenia-boreliozy wiem jak leczy się takie coś i polecam każdemu zapoznać się z tym.

    OdpowiedzUsuń
  14. Od zawsze dom był miejscem, do którego chętnie się powracało. Dziś, ze względu na takie a nie inne warunki materialne, rodzaj pracy itp., staje się "noclegownią". Są na szczęście ludzie, dla których dom to nie tylko ściany, miejsce do spania i jedzenia. Dom z duszą musi być spójnie zaaranżowany, ale najważniejsza jest miłość. Dom bez miłości staje się pustym tworem o popękanych ścianach.

    OdpowiedzUsuń
  15. No jak na moje każda osoba powinna mieć dom, o którym myśli i chce wracać. No ale wiadomo, że każdy w tych czasach kombinuje jak może i nie zawsze idzie po naszej myśli. Ja w swoim domu ostatnio zajęłem się szydełkowaniem i szukałem włóczek Drops Cloud. Taka włóczka to mieszanka mięciutkiej baby alpaca oraz ciepłej i wygodnej wełny merynosów. Naprawde jest to coś super.

    OdpowiedzUsuń
  16. Również lubię swój dom. Jest to dla mnie azyl od świata zewnętrznego. Miejsce, w którym lubię spędzać czas oraz relaksować się. Zgadzam się z wpisem, ponieważ znam wiele zapracowanych osób, które dom traktują własnie jak hotel. Nie zwracają uwagę na przestrzeń.

    A praca to przecież nie wszystko !

    OdpowiedzUsuń
  17. Dom jest podstawą życia każdego. Nieważne, czy jesteś samotny, czy też masz rodzinę: dom jest bazą, punktem startu i mety, do którego można zawsze wrócić niezależnie od tego, co się dzieje w życiu. Dlatego też powinniśmy o swój dom zadbać tak, aby był dla nas jak najwygodniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi dom kojarzy się ze spokojem, rodzinnym miejscem pełnym ciepła. Często zmieniam miejsca pobytu ale zawsze z wielką tęsknotą wracam do miejsca swojego zamieszkania. Po prostu nie wyobrażam sobie, że nie ma miejsca gdzie mogę się zatrzymać i zapomnieć o wszystki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Każdy chyba ma swoją koncepcję domu. Dla mnie jest to miejsce, do którego chcę wracać bez względu na wszystko:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Moja żona stworzyła taką atmosferę w domu, że nie chce się z niego wychodzić. Wyznaje filozofię Hygge (czy jakoś tak), zawsze zapalona świeczka, nasz kochany kotek rozciąga się na kanapie, zimą kominek się pali, pijemy lampkę wina, miła rozmowa i naprawdę nawet z kumplami na piwo nie chce się wyjść :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Właśnie jestem na etapie meblowania własnego domu. Mam nadzieję, że stworzę miejsce nie tylko ładne, ale przede wszystkim ciepłe i klimatyczne

    OdpowiedzUsuń
  22. Dom dla mnie to schronienie przed wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dobrze skomponowane i przytulne wnętrze to prawdziwe wyzwanie. Dobrze jest poświęcić trochę czasu i środków na odpowiednie zaaranżowanie swojego mieszkania, aby móc później cieszyć się ciepłem domowego ogniska.

    OdpowiedzUsuń
  24. Dom to podstawa, taki punkt zaczepienia dla każdego z nas. Powinniśmy o niego dbać i sprawiać, abyśmy czuli się w nim jak najlepiej.

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo ciekawe spostrzeżenie ! ;] miło się to czyta :]

    OdpowiedzUsuń
  26. Ojej, a ja to nawet jak wyjechałam zaoszczędzałam kasę za granicę i ledwo meble w domu miałam to pędziłam z pracy do domu... Fakt, nie chciałam w pracy zostać dłużej, ale i nigdzie na miasto też się wybrać nie chciałam. Jakoś dom, jakkolwiek wygląda to jednak daje poczucie bezpieczeństwa, schronienia, relaksu... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawy artykuł, daje troszkę do myślenia. Sama bardzo dużo czasu spędzam w pracy, często po godzinach a wracając do mieszkania mam tylko czas na kąpiel i spanie. Gdy tak pomyślę to rzeczywiście nie czuję się tu jak w domu, a bardziej jak w hotelu. Może gdybym więcej czasu spędzała w mieszkaniu poświęciłabym czas na stworzenie swojego kąta, gdzie będę czuła się swobodnie i bezpiecznie. Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie wiem jak inni ale ja w domu odpoczywam to jest mój azyl i bezpieczeństwo.

    OdpowiedzUsuń

Instagram