Belgia, Holandia, Luxemburg cz.3


H O L A N D I A to ostatnie państwo, które udało nam się odwiedzić. Nie z przypadku, po prostu było tuz za rogiem, dlatego byłoby to grzechem nie zajrzeć w te strony.  To ostatnia część mojej relacji z wycieczki, zapraszam na pozostałe, jeśli ktoś z Was przegapił :)

Wyruszyliśmy z Liege. Musieliśmy kupić bilet, ponieważ podobnie jak do Luxemburga, tu RailPass nie działa :( Kierunek: Holandia, Maastricht. Maastricht podobnie jak Liege, to miasto studenckie. Można było to zobaczyć spacerując pomiędzy ulicami. Byliśmy zachwyceni akademikami, w których mieszkają studenci, u nas wyglądają tak jedne z lepszych apartamentów... Chociaż nie uważam, że wszystkie akademiki na Zachodzie są lepsze od naszych polskich.

Jednym z symboli Holandii, jak pewnie wiecie, są rowery! Była ich masa, już przy samych stacjach kolejowych, które mijaliśmy. Zazdroszczę, że mają tak dobrze rozwiniętą sieć rowerową, choć u nas nie jest już tak źle. Na miejscu spacerowaliśmy po mieście. Uliczki są malownicze i urokliwe, dzięki stosowanym tu jednolitym materiałom, podobnie jak w Belgii. Maastricht to bardzo zielone miasto, ponieważ co rusz jest tu jakiś park lub mały skwer. Był olbrzymi upał dlatego z chęcią stanęłam na chwilę przy jednej z fontann, która dobrze chłodziła swoja bryzą.







W S K A Z Ó W K I :

  • będąc w Liege, warto odwiedzić Maastricht oraz Aachen (Akwizgran) - tu do Holandii i Niemiec bardzo blisko 
  • odwiedźcie jedną z najsłynniejszych księgarni na świecie w kościele Dominikańskim
  • jeśli zainteresuje Was księgarnia, kawałek dalej możecie odwiedzić hotel, który powstał w podobny sposób, jego wejście charakteryzuje się miedzianym dostawionym tunelem do starych murów kościoła, wnętrze... to kosmos! 

Holandia słynie ze wspaniałej współczesnej architektury, także z jej nietypowych rozwiązań, momentami nawet zaskakujących. Do Maastricht wybraliśmy się, nie tylko dlatego, że było blisko granicy, chcieliśmy zobaczyć desakralizację kościołów. Jest to popularne zjawisko na zachodzie Europy, u nas nie ma póki co potrzeby ratowania dziedzictwa kulturowego w ten sposób. W Maastricht odnaleźliśmy dwie neogotyckie katedry przerobione na księgarnię i hotel. Polecam Wam odkryć taką architekturę. Jest to niesamowite, zobaczyć na żywo w prezbiterium kawiarnię, czy w hali głównej trzykondygnacyjną konstrukcję. Jestem katolikiem, jednak uważam, że jeśli w danym miejscu religia umiera, a pozostałe po niej piękne historyczne obiekty popadają w ruinę, to dobry sposób na odratowanie dziedzictwa kulturowego.









M O J E  S P O S T R Z E Ż E N I A :
  • na ulicach są namalowane mini ronda i wokół nich strzałki, bardzo śmiesznie to wygląda, ale o dziwo pojazdy jadą zgodnie z zapisem ruchu :) wokół koła o średnicy 150 cm
  • po raz pierwszy widziałam holenderskie rozwiązanie spowalniające ruch Woonerf, czyli kształtowanie ulicy dla ruchu pieszego: tu parking, tam skalniak, gdzie indziej parking dla rowerów czy ławeczka, a wszystko rozmieszczone tak, aby samochód poruszał się po zygzaku i nie rozpędzał
  • bardzo podobała mi się sygnalizacja świetlna, otóż, gdy stoimy i czekamy na zielone światło, wokół "czerwonego chłopka" wygaszają się mini punkciki, które odmierzają czas do zielonego światła, tu nikt nie może być niecierpliwy ;) 


Na więcej, zapraszam na Instagram :)

Jeśli spodobał Wam się post, zapraszam do poprzedniej części poświęconej Belgii  oraz Luxemburgowi :)


Ola z apetycznego wnętrza

5 komentarzy:

  1. Nigdy specjalnie nie zachwycałam się Holandią, ale na Twoich zdjęciach jest urocza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) miło mi. Postaram się nie zawieść i następnym razem :)

      Usuń
  2. Masstricht to jedno z najpiekniejszych miast w Holandii. Zakochałam się w nim, ale znacznie róznią się te rejony od płaskiego wizerunku Holandii;)
    Ta biblioteka w starej katedrze - cudo! Piekne stare książki tam mają.
    Pozdrawiam cieplo
    Marysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) właśnie jestem ciekawa jak wygląda Amsterdam czy Rotterdam :)

      Usuń
    2. Na tych przypadkach to również totalne zróżnicowanie. Amsterdam jest starym, pieknym i turystycznym miastem, a Rotterdam został zbombardowany podczas II Wojny Swiatowej i nie wiele starych kamienic zostało, jest wiec miastem nowoczesnym i modernistycznym. Warto jednak zobaczyć te dwa kontrasty :)

      Usuń

Instagram