MISTRZOWIE DRUGIEGO PLANU


Ostatnio wpadło mi w oko to zdjęcie. Spodobało mi się. Nie tylko aranżacja, ale samo zdjęcie. Nic nie byłoby w nim dziwnego, gdyby to pewna osoba prywatna zrobiła takie ujęcie i wkleiła go na swoje konto na Instagramie, ale … to zdjęcie mieszkania na sprzedaż.


Mistrzowie drugiego planu, to nie tylko dekoracja, ale także rzeczy, które bardzo dużo mówią o naszym życiu i tym kim jesteśmy. Wiecie co może być mistrzem drugiego planu w Waszym domu? Regał na książki! Bardzo często, gdy przychodzę pierwszy raz do kogoś do domu oglądam jakie książki są u kogoś na półkach. Nie z myślą: może jakąś sobie pożyczę, ale aby zobaczyć jakie są czyjeś zainteresowania. Inni mistrzowie drugiego planu:

1. Pamiątki, te z wakacji, podróży, sentymentalne
2. Plakaty na ścianach, często odkrywają przed nami styl życia danego mieszkańca lub po prostu kolory jakie lubi. Plakaty są także forma manifestu, który mówi dużo o zaangażowaniu społecznym danej osoby.
3. Fotografie w ramkach, opowiadają historię
4. Kolekcje (ktoś np. kolekcjonuje modele samolotów)
5. Płyty – klimat, muzyka jaką ktoś słucha

Na załączonym zdjęciu, mistrzem drugiego planu jest torebka na pieczywo ;) ktoś przed chwilą albo wybiegł z domu zapominając śniadania albo nie dojadł kawałka bułki i zostawił ją na blacie. Z jednej strony gdy patrzę na tą scenografię, dziwnie się czuję, tak jakbym weszła komuś po kryjomy do domu, ale z drugiej strony, mogę sobie wyobrazić, że mieszkam w tej przestrzeni i tak wygląda moja kuchnia na co dzień.

Co uważacie o takim sposobie prezentacji mieszkania? Czy przemawia to do Was? Czy zachęca do zakupu/wynajmu? A może łatwiej jest Wam sobie wyobrazić siebie w takim miejscu? Może to też żyjąca inspiracja na Wasze mieszkanie i remont? :)

Ola z apetycznego wnętrza

3 komentarze:

  1. Chyba to mieszkanie okulistki;) Ta tablica Snellena...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyślałem sobie to samo, mimo to bardzo ładnie zorganizowana kuchnia.

      Usuń
  2. Zdecydowanie takie zdjęcia powinno się publikować w ofertach sprzedaży/wynajmu. Widać, że ktoś w takim miejscu mieszka, że jest jakiś klimat. Zdjęcia mieszkań jak z katalogów to już chyba powoli zaczyna być przeżytek.

    OdpowiedzUsuń

Instagram