WABI SABI - z czym to się je?


Głupio się przyznać, ale gdy pierwszy raz usłyszałam tą nazwę, to stwierdziłam, że to pewnie kolejna przyprawa lub dip do sushi... jest nieco inaczej. Z jedzeniem to nie ma raczej nic wspólnego.

Na początku był beton ... później moda na vintage, po drodze gdzieś styl industrialny, a na deser surowe elementy z drewna, najlepiej wyciągnięte w postaci podkładów kolejowych. Niesamowite jak trendy i moda cudownie się przeplatają i powoli przygotowują nas na BUM! Zaskoczenie. Surowe elementy, to dość popularny motyw nie tylko we wnętrzach, ale także w dekoracjach różnych wydarzeń: wesel, baby shower, itp. Pamiętacie mój zachwyt nad marmurkową ścianą w kuchni? Zerknijcie TUTAJ To jeden z przykładów stylu, który pięknie eksponuje proste minimalne wnętrza. Jest naturalną ich ozdobą i czymś oryginalnym, spersonalizowanym

wabi - sabi
to styl niedoskonałego życia, nie tylko pod względem estetycznym i wizerunkowym, ale także tego, w jaki sposób je prowadzimy. Jest to styl przereklamowanego minimalizmu, który idzie krok dalej. Tu nie ma zbyt wielu zasad: masz żyć tak jak Ci wygodnie. Stare przedmioty w niczym nie przeszkadzają, mogą być wartością dodaną. 

Cudowne zdjęcia na Instagramie. Piękne wnętrze, które bardzo długo było przygotowane do wykonania tej jednej fotografii, uchwycenia "pięknej chwili", na którą przygotowywało się kilka godzin. Racja, czy jest to warte naszego czasu, który i tak jest nam zabierany przez wiele innych czynności wykonywanych w trakcie dnia? Wiele osób pokazuje swoje zwykłe życie. Nie stylizuje się do zdjęć, tylko odkrywa prawdziwe strony swojego życia. Podoba mi się ten kierunek. Podobnie z urządzaniem wnętrz. Już nie tylko stara cegiełka jest czymś pięknym. Nawet stara nie do końca zdarta tapeta jest sztuką. Przesada? Myślę, że do pewnego momentu może być to powodem efektu WOW!
J a k i e   z a s a d y   r z ą d z ą  l u b   c o   c h a r a k t e r y z u j e   s t y l   wabi-sabi? 
1. nic nie jest skończone
2. nic nie jest perfekcyjne
3. nic nie jest wieczne

JAK PODOBA WAM SIĘ TEN TREND? CZY OBRALIBYŚCIE TAKI KIERUNEK URZĄDZANIA SWOJEGO MIESZKANIA? JEST TO UŁATWIENIE CZY UTRUDNIENIE? A MOŻE WOLICIE ZWYKŁY MINIMALIZM?





1 / 2 / 3 /

Ola z apetycznego wnętrza

13 komentarzy:

  1. Super wpis. Przyznam, że pierwszy raz spotykam się z tym stylem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za komentarz :) musze przyznac, że juz dawno nie zaskoczyło mnie nic tak, jak to pojęcie stylu :)

      Usuń
  2. Również nie słyszałam o nim wcześniej, ale jest ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Musze przyznać, że ten styl nawet mi odpowiada, ale ja raczej mimo wszystko stawiałabym na pospolity minimalizm i brak niedociągnięć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) wabi sabi podoba mi się, ale chyba wolałabym go widzieć we wnętrzach komercyjnych :)

      Usuń
  4. Szczerze, na początku przeczytałam wasabi i zastanawiałam się co też wasabi ma wspólnego z wnętrzami :D. Fajne inspiracje na zdjęciach. Bardzo podoba mi się ostatnie z nim z drewnianym stołem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam wabi sabi, pisałam też już jakiś czas temu na swoim blogu o tym stylu. Mnie zachwyca w surowych tkaninach, workowym lnie, postrzępionym płótnie. Zachwyca mnie surowe drewno, kamień, ceramika i w ogóle spokój, który bije z tego stylu.
    Jestem zdecydowanie na tak, choć wiem, że to styl dla wybranych. Zwolennicy sterylnych wnętrz powiedzą bleeeee ;-)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Renata za komentarz! :) muszę zerknąć do Ciebie :) To prawda, zwolennicy sterylnych wnętrz mogą powiedzieć "FE!" chociaż... wabi sabi w wersji zeszlifowanej, jest całkiem estetyczne ;)

      Usuń
  6. Motywy niedokończonych ścian wyglądają efektownie

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja pierwsza myśl to również skojarzenie z jedzeniem. Osobiście bardzo podoba mi się główne znaczenie tego stylu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam takie nowe trendy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Trudny i odważny styl, ale naprawdę wyjątkowy... podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram