Ponure mieszkanie, w którym mimo wszystko chce się znaleźć


Gdy tydzień przed Wigilią większość z nas pędzi w poszukiwaniu prezentów, poszukuje śniegu, czy też zaczyna przygotowania niektórych smakołyków, stwierdziłam, że pewnie dla oderwania się od świątecznej gorączki warto byłoby zagadnąć o inspirującym wnętrzu ...  Jakiś czas temu, pisałam o tym "Jak ugasić pożar po niewłaściwym remoncie w kolorze szarym?" kilka dni temu trafiłam na to miejsce i koniecznie chciałam się z Wami nim podzielić. Dlaczego? jest całe w szarościach, a mimo to przyciąga... Zapraszam na mały przerywnik. 

Co wpadło Wam w oko? Co zainspirowało? A co sprawiło, że chcielibyście w nim przebywać? Jakie trendy wyszukaliście w tych wnętrzach? A czego na pewno byście nie zrobili patrząc na ten dom?


foto | Photo by Kristofer Johnsson | Styling by Alexandra Ogonowski

Ola z apetycznego wnętrza

8 komentarzy:

  1. ponure, ale rzeczywiście ma w sobie coś! :)
    buziaki Ola

    OdpowiedzUsuń
  2. A mi się podoba:) Ale może to dlatego, że ja uwielbiam szary:)

    OdpowiedzUsuń
  3. dla mnie jakoś tak smutno i przytłaczająco :( ja uwielbiam się otaczać kolorami, bo tylko wtedy poprawia mi to humor, nawet w najgorszym dniu, wystarczy że wejdę do swojego pokoju:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe, brakuje mi tu trochę zieleni.

    OdpowiedzUsuń
  5. Może i ponure, ale jakże klimatyczne :) Osobiście bardzo lubię takie aranżacje, proszę o więcej takich :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie osobiście mieszkanie to nie wydaje się ponure. Wręcz przeciwne emanuje elegancją i przede wszystkim nie jest przepakowane zbędnymi dodatkami:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Absolutnie mieszkanie nie jest całe w szarościach. Jadalnia ma szary sufit i szary kawałek ściany, salon jest biały. Kilka mebli w szarym kolorze, za to duży akcent w czerni bo cała stolarka okienna i drzwiowa plus listwy przypodłogowe a nawet kaloryfery. Szarości w sumie tam jest niewiele.

    OdpowiedzUsuń

Instagram