Jeden z moich ulubionych i nierozumianych trendów


sypialnia w salonie ... Lubię pisać o tym, bo za każdym razem spotykam się w Waszych komentarzach z wielkim zrozumieniem. Z drugiej strony nie powinnam się dziwić, bo u mnie łóżko tez jest zawsze rozłożone i nieraz jest mi głupio jak mam niespodziewanych gości. Tym razem znalazłam  przykład, który jest dla mnie naprawdę dziwaczny ...

Mnie nadal będą zadziwiać tego typu aranżacje, mimo, że pojawiają się coraz częściej. To chyba jeden z trendów, który budzi u mnie bardzo duże zaskoczenie. Bardzo pasuje mi do mieszkania Hipstera, o którym pisałam Wam jakiś czas temu i nawet zaproponowałam test, który sprawdzi czy prowadzicie taki styl życia. Sypialnia w połączeniu z salonem symbolizuje otwartość, odwagę czy też … Kojarzy mi się ze starymi domami, wręcz chatami, w których była jedna izba i w niej kwitło całe życie. Jedna osoba spała na piecu, inna na dostawianym łóżku i w ten sposób w jednym pokoju mieściła się cała rodzina. Może to tęsknota za tradycją i spokojnym, wolnym tempem życia? 

A co Wy myślicie na ten temat?




ale kuchnia tez jest tu prosta i ładna ...


jeśli interesuje Was tem temat, więcej przykładów opisywałam TUTAJ


/  kliknij w wybrany obrazek /



Ola z apetycznego wnętrza

15 komentarzy:

  1. Jak sypialnia to tylko w osobnym pomieszczeniu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety nie wszyscy mają to szczęście, by posiadać oddzielne pomieszczenie na sypialnię. My na przykład dysponujemy jedynie kawalerką i dwudziestometrowym pokojem. Nie jestem fanką rozkładanych kanap, więc wydzieliłam w tym pokoju a la sypialnię. Co prawda nie oddzieliłam jej ścianą, ale regałem z książkami, za którym ukryłam łóżko. Nie wyobrażam sobie jednak, aby tego regału, czy jakiejkolwiek "zasłony" między częścią sypialną a salonową nie było. Sypialnia to tak intymna sprawa... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To rozwiązanie dotyczy raczej kawalerek lub braku pomieszczenia, które można byłoby przeznaczyć na sypialnię...bo np. w dwupokojowym mieszkaniu sypialnia rodziców staje się pokoikiem dziecka, a oni przenoszą się do salonu (i nie śpią na rozkładanej kanapie :-). Metraż mieszkania zmusza do takiego "zagospodarowania" przestrzeni...często inaczej się nie da :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie nr 2- chociaż dodatkami z tego mieszkania obdzieliłabym co najmniej 3! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. No wygląda to niecodzienne, chociaż jeśli ktoś ma mało miejsca to ok - tutaj widać, ze to jakieś widzimisię hipstera :)
    Mnie to również nie przekonuje

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak ktoś ma mało miejsca to musi kombninować: )

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja uważam, ze to całkiem ciekawy pomysł. Gdy nie ma dużo miejsca, trzeba sobie radzić, a sypialnia w salonie stanowi całkiem dobre rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
  8. My tak mamy ;) We wnęce w pokoju stoi kanapa, która jest naszym łóżkiem. Tyłem do niej stoi druga kanapa, a między nimi szafa. Ale i tak w pokoju to łóżko widać. Tylko że dzięki temu mamy miejsce do spania oraz do przyjmowania gości, nikt nam tyłkiem łóżka nie gniecie i nie muszę go za każdym razem składać ;) Jak dla mnie ten trend jest super - przecież dom nie jest tylko po to, żeby cały czas ktoś obcy w nim przesiadywał, ma być wygodny dla właścicieli ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. oj to nie dla mnie - z musu owszem, wiele bym mogła, ale dobrowolnie w życiu - nie wypoczywam w miejscu, które nie jest mocno oddzielone od strefy dziennej.

    OdpowiedzUsuń
  10. Biel zawsze wprowadza troche spokoju :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Trójka sie bardzo przytulna :3

    OdpowiedzUsuń
  12. Osobiście wolę nie mieć sypialni połączonej z salonem. Aczkolwiek wielu moich znajomych jest do tego zmuszonych z powodu rozmiarów swojego mieszkania (w szczególności kiedy mają jeszcze dzieci).

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam bardzo podobnie, świetnie się zyje w takim wystroju :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Niestety czasem nie ma wyboru, na przykład w kawalerkach trzeba sobie radzić :) Ale jak mamy dom no to chyba nie ma wątpliwości, że sypialnia i salon osobno to najlepsze rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń

Instagram