MOJE PROJEKTY: TI-I-KOFI 3 / wnętrze i historia parkietu


Minęło sporo czasu, gdy wspomniałam Wam o projekcie kawiarni TiKofi. A co się zmieniło? Chciałam Wam zaprezentować efekty mojej pracy nad tym miejscem ... Jakie były wyzwania? Wyzwaniem okazało się zachowanie posadzki i ściana w jodełkę ... krótka historia i wskazówki dla miłośników parkietu przed Wami.

Pamiętacie poszczególne etapy, które pokazywałam Wam na blogu? Jeśli jesteście ciekawi, jak wyglądał ich proces, krok po kroku, zapraszam: Co? Dla kogo? dlaczego? czyli praca z moodboardem oraz gadżety dla kawiarni, czyli jaka będzie jej identyfikacja wizualna.


 szaleństwo o jodełkowym parkiecie w miejscu publicznym ...

Przejdźmy teraz do wyglądu kawiarni Ti i Kofi. To małe pomieszczenie, w którym ma panować przyjemna atmosfera, w towarzystwie pysznej kawy i zapachu świeżych domowych wypieków, które oczywiście możemy złapać w rękę w drodze do pracy. Elementem charakterystycznym wnętrza kawiarni, jest podłoga i ściana... ściana wniknęła z pozostałości parkietu w innych pomieszczeniach zaplecza, które wymagały posadzki odpowiedniej dla zachowania warunków sanitarnych. Pewnie wielu z Was chwyci się za głowę widząc piękną jodełkę na podłodze w miejscu publicznym, szczególnie narażonym na ścieralność ... długo zastanawialiśmy się co zrobić z tym problemem, bo... "parkiet koniecznie musi pozostać!". Wcześniej pomieszczenie było zajmowane przez zakład lutniczy. Drewniana posadzka była wręcz tu bardzo mile widziana, a teraz, przy kawiarni? Uwielbiam zachowywać ducha pomieszczenia w miejscach, które istnieją od lat, dlatego pomysł z zachowaniem posadzki bardzo mi się spodobała i był nie lada wyzwaniem!



Znalazłam dwa rozwiązania, które zadowoliły inwestorów, ze względu na skutki uboczne, nazwałam je:

1. INWAZYJNE: zacznę od tego mniej przyjemnego sposobu, parkiet można odrestaurować, a następnie nie lakierować, a pokryć warstwą żywiczną. Jednak jak się domyślacie, trudno wyobrazić sobie przywrócenie do jego naturalnego wyglądu, gdy żywica się znudzi lub kolejny właściciel nie będzie jej fanem.

2. PIELĘGNACYJNE:  drugi sposób spodobał mi się bardzo, a także nawiązuje do mojej zasady:"starać się zachować ducha przeszłości miejsca". Otóż, parkiet odnawiamy, ale nie lakierujemy. Lakier będzie się mimo wszystko wycierać i szybko ujrzymy na posadzce ścieżkę poruszania się klienta :) szaleństwo, prawda? Teraz najważniejsze! Codziennie rano obsługa kawiarni wykonuję, ja nazwałam to, poranny rytuał: "należy zetrzeć na drobnej tarce, trochę wosku ze świecy". Klienci, którzy będą wchodzić, nie zauważą nawet, że są "narzędziami" do konserwacji parkietu :), a także drobny wosk nie będzie widoczny, bo szybko wetrze się w deski. Taka codzienna pielęgnacja pozwoli na zachowanie podłogi na długo. 


Teraz Was zapraszam do wnętrza kawiarni Ti i Kofi. Trzymajcie kciuki, bo to dopiero początek ... Miejmy nadzieję, że Inwestorom uda się zdobyć dofinansowanie, w najgorszym wypadku kredyt i powstanie to miejsce na żywo :)





foto | projekt // apetycznewnetrze

Ola z apetycznego wnętrza

6 komentarzy:

  1. To pierwsze to wizualizacja? Wygląda jak troszkę nieostre zdjęcie! Mega!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie wyglądają te zwisające lampy i wygląda całość mega apetycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hym, bardzo nietuzinkowy pomysł z tym parkietem, ja obecnie robię w sypialni całą ścianę z kawałków czystej płyty pilśniowej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny projekt! Jodełka na ścianie - rewelacja! A w czym robiłaś te klimatyczne wizualizacje? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Parkiet na ścianie, czy to taka tapeta?

    OdpowiedzUsuń

Instagram