Dlaczego warto żyć minimalnie? Wstęp do prostszego życia.


Jesteś hipsterem? A może chcesz przestać nim być? Brakuje Ci czasu? Nie wiesz jak zaplanować zmiany mieszkania? Nie masz pomysłu na siebie? Zastanawiasz się, dlaczego jesteś wiecznie zmęczony? To zapraszam Cię na nowy cykl: MINIMALNIE, czyli prostsze życie. Jestem pewna, że nowy temat, wielu z Was może nie koniecznie od razu zachęci do przemeblowania mieszkania, ale do zmian w codziennych czynnościach, a to już dobry start do prostszego życia.

Może po wstępie stwierdziliście, że chce zamienić mój blog wnętrzarski na blog coachingowy, nie … daleko mi do tego, ale niestety prawda jest taka, że aby zacząć żyć minimalnie należy nie tylko uprzątnąć swoje miejsce. Nie mam tu na myśli do ograniczania się do 100 rzeczy w domu, to nie na tym polega. Ograniczanie same w sobie jest złe, bo przecież każdy z nas chce korzystać z tego co ma w 100%. Dlatego aby uspokoić Waszą ciekawość zdradzę Wam kilka tematów, które poruszę w tym cyklu… ale tylko kilka …

Prostsze życie: od czego zacząć? – wyzwanie dla Was
Kuchnia, miejsce gromadzenia niepotrzebnych rzeczy.
Chwila prawdy: co dziś zrobiłeś dla siebie?
Pinterest pomocna dłoń w prostszym życiu.
Wiosenne wietrzenie szafy – jak? od czego zacząć? jak wytrwać?
Co ma wspólnego minimalne życie z życiem hipstera?


Dlaczego postanowiłam o tym pisać?

Jak wiele razy wspominałam, od momentu rozpoczęcia studiów, bardzo dużo się przeprowadzałam. Jak nie z mieszkania do mieszkania, to z akademika do mieszkania, później z miasta do miasta, z mieszkania do akademika itd. Pewnie wyobrażacie sobie jak ciężko przenosić swój dobytek, nie mając samochodu lub też jak ciężko jest żyć wiecznie na walizkach, gdy należy ograniczać się do takiej ilości posiadanych rzeczy, które zmieszczą się do dwóch walizek i plecaka. Jak się okazało, to nie była tylko nauka w ilości posiadanych rzeczy… Taki tryb życia, prowadziłam przez 7 lat, nauczył mnie on nie tylko pakowania się i przenosin, ale wielu innych przydatnych cech, które doprowadziły do tego, że obecnie mimo, że mieszkam rok w Warszawie i nie zamierzam się w najbliższym czasie wyprowadzać, żyje minimalnie pełnią życia i do tego jestem bardziej zorganizowana. Dlatego ...

Co to jest minimalizm? 
To prostsze życie, które pozwala nam na:

„zdrowe ograniczenie się”, do tego co jest dla nas wartościowe, oszczędność czasu, lepsza organizacja, czerpanie radości z życia … a wszystko to możemy rozpocząć od uporządkowania przestrzeni, którą się otaczamy na co dzień

Już za tydzień zapraszam Was na pierwsze wyzwanie, w którym będziecie mogli sami odnaleźć swój własny sposób na minimalne = prostsze życie.

foto // 

Ola z apetycznego wnętrza

17 komentarzy:

  1. ja już jakiś czas temu zaczęłam dążyć do minimalizmu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już mi się podoba ten cykl, wiem coś o życiu na walizkach. Kiedyś wizja pakowania przerażała mnie, dziś mogę się spakować z zamkniętymi oczami ;) Moje życie to pewien kompromis, ale i tak wciąż wygrywa miłość do wszelkich bibelotów i potrzebnych, ale i niepotrzebnych dodatków i sprzętów.
    Miłego weekendu :)
    Pastelowa Kropka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez powiedziałam sobie dość i trudno, gromadzi się co jakiś czas jakaś rzecz do rzeczy, ale przynajmniej czuję, że miejsce w którym przebywam na co dzień jest moje :)

      Usuń
  3. też uwielbiam minimalizm :)

    OdpowiedzUsuń
  4. :Pbardzo goracy temat jesli chodzi o mnie,ja wlasnie dzisiaj sie pozbylam,kilku niepotrzebnych durnostojek ,by moc jutro przytargac nowe lampy do sypialni,i to nie dlatego ze daze do minimalizmu,chociaz moze cos w tym jest wlsciwe,mam taki nawyk ,ze kiedy wynosze do domu nowe,robie porzadki i pozbywam sie starego,nie magazynuje niczego :P

    OdpowiedzUsuń
  5. brzmi ciekawie także z niecierpliwością czekam co napiszesz w kolejnym wpisie :)
    ja właśnie jestem na takim etapie, że taki minimalizm jak najbardziej może mi się przydać :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Minimalizm to nur dla inteligentnych. Tak myślę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja również coraz poważniej myślę nad tym, by żyć według minimalizmu.Im mniej rzeczy, tym lepiej, a i porządek łatwiej utrzymać ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie jestem minimalistka, ale jestem ciekawa tego cyklu :)
    Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozumiem Cię w 100%, ponieważ sama przeprowadziłam sie w swoim życiu już sześć razy a zaraz czeka mnie siódma przeprowadzka, na szczęście już na własne cztery kąty! Czekam z niecierpliwością na posty z tego cyklu!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściaro! :) ja jeszcze nie na swoim, ale rozglądam się :) zobaczymy, co czas pokaże. Teraz uczę się swojego stylu i tego co chciałabym mieć, dlatego myślę, że jak już znajdę swoje M, to z łatwością go urządzę :)

      Usuń
  10. Zaciekawiło mnie.
    Dla mnie minimalizm to ograniczenie zakupów. Naprawdę potrzebuję tego wazonika/obrazka/dywanika/... ? Nie.
    Będę śledzić.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedy przeprowadzałam się na drugi koniec Polski, zrozumiałam, że... nie zabiorę ze sobą całej szafy! W domu rodzinnym miałam dla siebie garderobę, a teraz mieścimy się we dwójkę na 30m2 (+ dwa koty:)). Minimalizm jest więc niezbędny. A to nie jest do końca moja domena... myślę, że ten cykl to strzał w dziesiątkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może w takim razie wśród komentujących znajdę ekspertów od minimalizmu? :) czekam na Wasze relacje :)

      Usuń
  12. To bardzo mądre podejście.. sama widzę że po okresie kiedy chciałam dużo wszystkiego przyszedł czas na drugą stronę medalu - prosto, niewiele, z rozsądkiem.
    Myślę że jest to kwestia dojrzałości - u mnie to się wpisuje w klimat slow life który powoli wdrażam w życie…:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, z wiekiem, a może z biegiem czasu zaczynamy zwracac też uwagę na "mniej a lepiej" :) powodzenia :) może za niedługo znajdziesz coś na Apetycznym Wnętrzu także z cyklu slow life ;)

      Usuń

Instagram