"Plastry miodu" w kuchni i łazience



Jeśli ktoś z Was remontuje teraz łazienkę lub kuchnię, może zastanowi się nad "plastrami miodu" na podłodze lub kawałku ściany? Dziś chciałabym Wam nieco opowiedzieć o tym w jaki sposób można zagospodarowywać tym kształtem wolną powierzchnię.


Oczywiście ja, wybrałabym to najprostsze i najbezpieczniejsze rozwiązanie: na fragmencie ściany lub całą podłogę. "Plastry miodu" bardzo dobrze komponują się jako wykończenie przestrzeni nadblatowej w kuchni, jest to "coś innego" od jak popularnego już dziś lacobelu. Z drugie strony należy uważać aby nie przesadzić z dużą ilością wzoru i innych dodatków. Według mnie bardzo sympatycznym wyborem są plastry miodu na podłodze w łazience przy gładkich ścianach. to bardzo dobry sposób na proste wykończenie i na dodatek ciekawe.







1 / 2 / 3 / 4 / 5

Ola z apetycznego wnętrza

9 komentarzy:

  1. Drugie zdjęcie najbardziej przypadło mi do gustu.I kolor również.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja "pszczółki" lubię bardzo, ale ceny...uuuu.
    Do tej pory nie dałam rady nigdzie wepchnąć:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobają mi się, ale w bardziej delikatnej wersji. Ja też jestem właśnie w temacie miodu :)
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam heksagony, i w kaflach, i w patchworkach. To mój najbardziej ulubiony kształt płytek podłogowych.
    W mojej łazience również sobie zrobiłam, marzyłam o szarych ale 5 lat temu kupno szarych graniczyło z cudem (chyba, że gdzieś za granicą). Stanęło na takich w kolorze terakoty, które wyczaiłam w Leroy Merlin.

    I powiem nieskromnie, jestem nimi zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ah ten motyw jest naprawdę piękny. najbardziej podoba mi się na pierwszym i drugim zdjęciu - rewelacyjny pomysł. Szkoda, ze nie wiedziałam o tym wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwsze zdjęcie - moim zdaniem IDEALNE POŁĄCZENIE. Kolory, faktury.. całość jest na prawdę świetna.

    zapraszam w odwiedziny do siebie :)
    http://zaczytana-jot.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwsze zdjęcie mnie powaliło, a akurat mam jedną łazienkę do wykończenie... hm, szkoda, że nie mam nawet pomysłu, skąd takie cuda wziąć.
    Możesz zrobić post o tym, co można zamiast lacobelu nad blatem kuchennym umieścić? Bardzo byłby dla mnie pomocny.

    OdpowiedzUsuń

Instagram