Belgia, Holandia, Luxemburg cz.2


L U K S E M B U R G, tu trafiliśmy przypadkiem. Pewnego wieczoru przeglądaliśmy mapę i zastanawialiśmy się co jest "pod ręką" i gdzie możemy pojechać. Czy warto odwiedzić jedno z najmniejszych państw w Europie? 

Wyruszyliśmy z Liege, w Belgii. Niestety w tym przypadku bilet RailPass nie zadziałał, ponieważ musieliśmy wyjechać za granicę kraju. Skorzystaliśmy jednak z promocji weekendowej, gdzie koszt biletu dla trzeciej osoby wynosi 0 euro. W ten sposób podróż do Luxemburga kosztowała nas nieco mnie. Bilet, w normalnej taryfie, w jedną stronę wynosi 20 Euro. Podróż jest krótka, bo trwa dwie godziny. Bardzo miło jest mijać piękny naturalny krajobraz Belgii, a następnie Luxemburga. Droga biegnie dolinami gór, tunelami, wzdłuż lasów i rzek, jest naprawdę bardzo malowniczo! Tamtejsza zieleń różni się nieco od naszej, ponieważ jest jeszcze silniejsza i nawet miejscami zbliżoną do barwy kanarkowej. Jednym słowem cudnie! Ale wróćmy do relacji z Luxemburga, dlaczego warto tam jechać?






Luxemburg, stolica, to miasto z bogatą historią nie tylko istnienia jako miasto i społeczeństwo, ale kształtowania się. Miasto położone jest na dwóch wzgórzach, które oddziela dolina dawnej rzeki. To niesamowity widok, który wita nas na progu miasta. Na początku postanowiliśmy zobaczyć górną część Luxemburgu, na obu wzgórzach, a następnie odkryć jego "rzeczną dolinę". Architektura Luxemburga przypomina mi widoki miast francuskich. Nie jest to już królująca w Belgii czy Holandii cegła, to wyniosłe klasyczne budowle, z mansardowymi dachami, wieżyczkami i strzelistymi elementami. Można tu spotkać dużo przykładów współczesnej architektury wkomponowanej w historyczne place, ulice czy po prostu budynki. Jednym z przykładów, który podziwialiśmy była Villa Vauban, obecnie Muzeum Sztuki.







a ku-ku! :)



Dolna część miasta, dolina rzeczki, to miejsce zupełnie różniące się swoim charakterem zabudowy czy stylem. To największy Park Luxemburga. Wzdłuż płynie mały strumień i jest niesamowicie cicho! Idąc nieco dalej od Centrum dochodzimy do niskiej małomiasteczkowej zabudowy. Można ją także podziwiać z góry, czy też przy wjeździe do miasta. 


W S K A Z Ó W K I :

  • Warto poszukać promocji weekendowych biletów w Belgii, wtedy podróż może znacznie stanieć ;
  • do Luxemburga nie potrzeba paszportu, państwo należy do Układu Schengen;
  • tuz przed wjazdem pociągu na przedmieścia, przygotujcie aparaty, widok jest niesamowity!
  • Luxemburg jest tańszy od Belgii, jeśli chodzi o jedzenie;
  • W Luksemburgu łatwiej można zrozumieć "tamtejszy" język, to połączenie niemieckiego, angielskiego i francuskiego ;)
  • warto zwiedzić dolinę Luxemburga: jest tu cicho, spokojnie, nie czuje się tętniącego na górze miasta

W Luxemburgu również nie obeszło się bez zdziwień, jeśli chodzi o tamtejsze obyczaje. Tuz przed dworcem kolejowym, a dokładnie na jego placu zauważyłam kosmiczny obiekt: blacha zwinięta wokół "czegoś", przystanęłam, przyglądam się, a tam ... widzę kogoś nogi... Okazało się, że jest to pisuar! Na środku Placu Dworca Głównego, tuz przy jednym z jego wyjść. Sympatyczny pomysł, jednak ja w naszych realiach widziałabym takie cudo w jakimś zacisznym miejscu, a nie w Centrum miasta ... Luxemburczykom chyba to nie przeszkadza ;) acha... pozostaje jeszcze jedno pytanie: a co z Paniami?





M O J E  S P O S T R Z E Ż E N I A :
  • przystanki autobusowe są lokowane na platformach, dzięki temu można z łatwością zmienić ich położenie, w trakcie remontu czy zmian organizacji ruchu
  • w trakcie trwania budowy, ogrodzenie zamykające ten teren jest pokryte wszelkimi informacjami o inwestycji, nie są to suche litery i przypadkowo ustawione wizualizacje. To schematy, hasła, diagramy, rzuty, bogate opisy, które mają zapoznać mieszkańca z przyszłą inwestycją, a także zachęcić przyszłych Inwestorów/Klientów


Oczywiście więcej zdjęć, możecie zobaczyć na moim Instagramie.

Jeśli spodobał Wam się post, zapraszam do poprzedniej części poświęconej Belgii

Ola z apetycznego wnętrza

10 komentarzy:

  1. fajnie :)
    no i śliczne nowe zdjęcie profilowe :)
    lecę po rybcię ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. ojej, ile mi się ciśnie uwag różnych!!

    ale się ograniczę
    miód na moje serce, niedawno Porada w telewizji śniadaniowej strasznie skrytykowała to miasto, w dodatku popełnił kilka błęów w opisie, a jak widać, to może być bardzo interesujące miejsce do zwiedzenia

    ten pisuar to nie zwyczaj, to wyjątek
    okolice dworca są raczej taki hm, szemrane, w dodatku toaleta na dworcu kosztuje jakieś horrendallne pieniądze, więc ceniący czystość Luksemburczycy wpadli na taki właśnie pomysł, nie wiem, na ile skuteczny, bo ja te okolicę omijam:))

    no i absolutnie warto zobaczyć w Luksemburgu kraj, nie tylko miasto, :)))

    pozdrawiam serdecznie
    patriotka lokalna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rybcia, nie krępuj się
      chętnie przeczytamy ;P

      Usuń
    2. podyskutowałabym jeszcze o tych cenach jedzenia, ale przecież to zupełnie marginalna sprawa:)

      Usuń
    3. eee, powiedziałabym, że bardzo życiowa ;P

      Usuń
    4. ale w sumie głównie dla tych, co żyją tu czy tam
      w każdym razie to raczej Luksemburczycy jeżdżą na zakupy do Belgii niż odwrotnie

      Usuń
    5. rybcia, dziękujemy za Twoje komentarze :) na pewno przydadzą się innym czytelnikom :) a tak poza tym jesteś szalona! :)

      wspaniale dziewczyny! :)

      Usuń
  3. fajnie, jak projekt, który się wykonuje jest zobrazowany, u mnie wiszą suche tabliczki "teren budowy" i nikt nie wie co budują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo to tajemnica lokalna ;) a tak na serio, to bardzo mi się to podobało, ponieważ nie szpeci, a informuje :)

      Usuń

Instagram