idealne miejsce dla kuchenki mikrofalowej // best place for microwave oven


Pewnie wielu z Was miało ten problem: gdzie postawić kuchenkę mikrofalową? Teraz wielu z nas wyręcza się tym sprzętem, dlatego warto już na samym początku planowania kuchni znaleźć miejsce i dla niego. Przyznam szczerze, że nie zawsze jest to coś łatwego ...

Na samym początku gdy tego typu kuchenki zaczęły pojawiać się na polskim rynku nikt z nas nie planował specjalnego miejsca pod ten sprzęt. Pamiętam, jak pierwsza mikrofala w u mnie w domu znalazła swoje miejsce na niezbyt wysokiej lodówce. Później, podczas planowania kolejnej kuchni, jej miejsce było już wyznaczone w specjalnej wnęce. W tym momencie rozwiązań jest wiele, kuchenka w zabudowie, kuchenka w zestawie z innym sprzętem i zestawianie ich w "kolumnę" - ostatecznie wszystko w pełni skomponowane i dopasowane, ale co, jeśli na kuchenkę decydujemy się po remoncie kuchni? Oto kilka pomysłów.

1. NISKA PÓŁKA to niezbyt wygodne położenie, ale zawsze lepsze to niż nic. Do mikrofali jest łatwy dostęp, lecz delikatnie niefunkcjonalnie 

2. LODÓWKA  jeśli ktoś z Was posiada niezbyt wysoką lodówkę, polecam wykorzystać to położenie na kuchenkę mikrofalową: idealny dostęp, widać gotujące się jedzenie wewnątrz urządzenia i niczemu nie przeszkadza  

3. W SPIŻARNI - szczęściarze, którzy nie używają zbyt często mikrofali, mogą umiejscowić ją w spiżarni, jeśli ja posiadają, to dobre miejsce, zazwyczaj za drzwiami, z kilkoma poziomami półek do wyboru pod idealne miejsce dla kuchenki

4. NA WOLNEJ PÓŁCE - najprostszy sposób na znalezienie miejsca dla mikrofali, wystarczy kawałek ściany, dostęp do gniazda wtykowego i 

5. NA BLACIE - chyba jedno z najbardziej popularnych miejsc, nic dodać nic ująć :)






1 / 2 / 3 / 4 / 5

Ola z apetycznego wnętrza

15 komentarzy:

  1. Kuchenka mikrofalowa to zło! Lepiej w ogóle jej nie używać i nieprzewidywać w kuchni :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam właśnie na lodówce. Mnie zawsze marzyła się wbudowana zaraz nad piekarnikiem w białych meblach...ech:) ale pomysł ze schowana w szafce tez genialny! pozdrowionka Olu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dzieki Aniu :) nom, tak ... na lodówce, wspominam ją naprawde miło :)

      Usuń
  3. Ja mam specjalną szafkę na mikrofalówkę żeby mieć wbudowaną, ale mikrofalówka do zabudowy by się jeszcze do tego przydała :) generalnie to jest zło, ale popcorn w czymś trzeba robić

    OdpowiedzUsuń
  4. ja nie mam i nie używam i chyba nigdy nie zakupie:) i jakoś mi jej nie brak :)))

    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  5. E tam zło! Ja sobie bardzo cenię :) Gdy chcę podgrzać miseczkę zupy, bez sensu brudzić nowy garnek lub podgrzewać cały kocioł. Szybka zapiekanka też nigdy nie uda się w piekarniku, który chwile musi się rozgrzewać. Szklanka mleka? 30 sekund w mikrofali i gotowe :) Wczorajszy obiad? Proszę bardzo! :) Już ciepły i w dodatku bez tłuszczu, który pojawiłby się podczas podgrzewania na patelni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) ja też lubie mikrofale, ale jej nie posiadam :(

      Usuń
    2. Doceniłam mikrofalę, gdy jej zabrakło, a nowej jeszcze nie kupiłam. Kurcze. jak bez ręki ... niczego w niej nie gotuję, ale do podgrzewania znakomita.

      Usuń
  6. ja podobnie nie mam i nie mam też planów jej zakupu, bo żyje mi się bardzo dobrze bez niej, a gotować uwielbiam,
    wersje umieszczenia mikrofali prezentowane w dzisiejszym poście są bardzo oryginalne :) i to jest na plus, ponieważ najbardziej nie przypadł mi do gustu obecny trend masowo powielany umieszczania wbudowanych mikrofali nad piekarnikiem,
    pozdrawiam serdecznie,

    OdpowiedzUsuń
  7. ja moja wstawiłam do wysokiej szafki, zamykanej, obok lodówki. Rzadko używam, ale czasem owszem przydaje się. ja nie lubię sprzętów powystawianych na blacie, więc co mogę, chowam, a co muszę mieć na widoku pod ręką staram się, by oko także cieszyło, nie tylko było praktyczne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Popcorn i podgrzanie mleka do codziennej kawy latte - te dwie funkcje są dla mnie wystarczająco potrzebne żeby mieć mikrofalówkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie w kuchni mikrofalówka leży na blacie kuchennym, nie mogłam znaleźć innego miejsca, ale myślę, że to jest w porządku ;). Żałuję, że jej nie zabudowałam, bo bardzo podobają mi się sprzęty AGD w zabudowie. Mam na myśli coś takiego jak tutaj - https://www.maxkuchnie.pl/artykuly/sprzet-agd/mikrofalowka/czy-warto-zabudowywac-mikrofalowke-845.html. Ale nic, może w przyszłości, przy kolejnym remoncie, o tym pomyślę. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja mam problem chcę zmienić meble w kuchni ale nie pod zabudowę i ta nieszczęsna mikrofalówka,stoi na meblach a mam mało blatu do użytku myślę,że w sklepie znajdą mi jakiejś rozwiązanie na schowanie mikrofalówki.Ido tego prawie jej nie używam ale niby jest potrzebna.

    OdpowiedzUsuń

Instagram