szary apartament // grey apartment


To miejsce to przykład współczesnej prostoty, bez zbędnych elementów, ścianek gipsowo kartonowych, delikatne wnętrze z ciekawymi dodatkami. Na dodatek wspaniale użyte jak bardzo lubiane przez Was szarości.

Nazwałam to miejsce apartament, bo mimo tego że to małe mieszkanie, wydaje się być bardzo przestrzennym i reprezentacyjnym, a wszystko przez jego otwartość. Jak sami zauważycie dekorację stanowią tu praktycznie rożnie rozmieszczone grafiki i obrazki na ścianie oraz akcenty w formie oryginalnych mebli. Prawda, że prosty przepis na ciekawe wnętrze?







Ola z apetycznego wnętrza

9 komentarzy:

  1. Chciałbym mieć taką szarą ścianę, przynajmniej jedną!

    My wciąż się zastanawiamy, ale pewnie też pomalujemy salon na szary, tyle, że delikatniejszy, dużo jaśniejszy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowne szarości, to mój ulubiony kolor. Doskonale spełnia sie we wnętrzach. Daje olbrzymie możliwośći popisu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne krzesło to wiklinowe, sam mam takie w domu i jest super trwałe

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne. Szarości dominują teraz na blogach. Ale kolorowe kule na gałęzi na ostatnim zdjęciu przypominają mi moje tegoroczne bombki. Tak więc ja w dalszym ciagu borykam się między kolorem a szarością.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczególnie rzuciło nam się w oczy piękne, drewniane biurko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś to miejsce było starą pocztą http://conchitahome.blogspot.com/2014/01/stara-poczta-w-kopenhadze.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Och, zakochana jestem w szarości i też planuję kawałek ściany pomalować na taki ciemny kolor. Na pieterku już to zrobiłam , tylko muszę niestety jeszcze jedną warstwę położyć. Fajnie pasuje do niej surowe drewno pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękne wnętrze. Mam ostatnio fazę na szarości

    OdpowiedzUsuń

Instagram