delikatna mięta // soft mint

Jeszcze w ubiegłym roku byłam na NIE, a teraz ... odkryłam pozytywne i magiczne strony tego odcienia. Dziś specjalnie na Wasze życzenie miętowy poniedziałek.


Teraz mam kilka przedmiotów w kolorze mięty: torebkę, spódnicę i baleriny ... beleriny zresztą pojawią się dziś na moim apetycznym facebookowym profilu :) jakby mogło czegoś takie zabraknąć.  Mięta wydaje mi się kolorem bardzo uniwersalny, potrafi dopasować się do wielu innych odcieni. We wnętrzach wprowadza lekkość i charakter vintage, a w stylizacjach modowych letni charakter :) ach ... piękna ta mięta :)











FOTO /

Ola z apetycznego wnętrza

11 komentarzy:

  1. Mięta niesamowicie odświeża przestrzeń...nadaje lekkości i nowoczesności... i love it!

    OdpowiedzUsuń
  2. Miętka jest cudna:))))) Kocham miętkę:))

    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. Też uwielbiam miętkę. Praktycznie w każdej postaci do mnie przemawia i marzy mi się miętowy mebel :)

    OdpowiedzUsuń
  4. kochana... mnie kiedyś poruszały tylko żywe kolory, a od jakiegoś czasu szaleję na miętę, pomarańcz, róż nawet... wszystko w pastelach :D
    kolorki pastelowe :) mmmmmmmmmmm

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mięte uwielbiam w prawie każdym wydaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bo pastele są najpiękniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mięta już od jakiegoś czasu skradła me serce :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Teraz wieczorkiem na spokojnie musiałam popatrzeć na fotki .. tak lubię ten kolor :D (może uległam modzie? :O ... nieee to nie podobne do mnie)

    Pozdrawiam ciepło
    Violetta :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jak wiesz ja miętę uwielbiam i już dziś będzie szedł do mnie rower w tym kolorze:)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie przepadam za miętowym, a wszystko przez to całe zamieszanie z nim związane - ja zawsze na przekór :P

    OdpowiedzUsuń

Instagram