MENU INSPIRACJI: wzór - pepitka

W ubiegłym tygodniu pisałam o pikowaniu, ku mojemu zdziwieniu wielu z Was było jaki najbardziej na TAK za ta faktura/wzorem. Dlatego dzis postanowiłam Wam zaproponowac też ikonę wśród wzorów – pepitka.


Pepitka czy też przez innych zwana kurza stopka. Ten wzór jest częściej spotykany w modzie odzieżowej, jednak czasem pojawia się także we wnętrzach. Co powiecie na jego użycie w poniższych przykładach? Czy też Wam przypada do gustu jak pikowanie?



1 / 2 / 3 / 4 / 5

Ola z apetycznego wnętrza

33 komentarze:

  1. dobrałaś świetne ilustracje, więc te mi się podobają, ale generalnie chyba nie lubię. ani na sobie, ani we wnętrzu :) choć mam taki jeden kubrak? żakiet? w starym stylu w jo-deł-kę! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach... jodełka :) to inna bajka! może w przyszłym tygodniu cos o jodełce napisze ;)

      Usuń
  2. we wnętrzu jak najbardziej tak:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. fotele ze zdjęcia nr 2 wstawiłabym do siebie w każdej chwili, bez wahania!
    a myślałam, że nie jestem zwolenniczka pepitki.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. poduchy jak najbardziej:))) i na tym bym pozostała:))) fajne inspiracje
    pozdrawiam ciepło i miłego tygodnia życzę

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo lubie tan wzor na ubraniach,a we wnetrzu widze pierwszy raz i przyznaje sie ze podoba mi sie na malym dywaniku lub poduszce,ale na kanapie czy fotelu to mozna chyba oczoplasu dostac hiii

    OdpowiedzUsuń
  6. lubie pepitka :)
    raz na jakiś czas i właśnie przypomniałaś mi o pepitkowym szalu i chyba po niego wstąpię przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Strasznie lubie ten wzor, podoba mi sie bardzo:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja marze o takim płaszczyku lub sukience ;)

      Usuń
  8. cała sofa, albo dywan to jednak dla mnie za dużo , jak na pepitkę, ale poducha jak najbardziej ! :) jak np ta z IKEI :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszskie powyższe przykłady są akcentami we wnętrzu, ale poduszki sa bardzo bezpiecznym rozwiązaniem :)

      Usuń
  9. I znów strzał w 10! Mam drobiazgi dekoracyjne w pepitkę, ukochaną torebkę, broszkę, szalik i kilka innych elementów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzisz, wszstko przewidujesz z wyprzedzeniem :) super :) pozdrawiam!

      Usuń
    2. :) Pewnie dlatego, że kupuję, co mi się podoba, a nie co modne ;D

      Usuń
  10. Nice pictures...
    Adorable blog...

    OdpowiedzUsuń
  11. nie lubię pepitki na ubraniach wręcz nie znoszę :-)
    ale tutaj jest OK :-) i gdyby nie to, ze dzisiaj tak strasznie boli mnie głowa to kto wie... może zabrałabym się za małe dekorowanie w domu:-)
    nie chcę tego powtarzać ... ale muszę :-) fajny blog!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Na ubraniach pepitka mnie nie przekonuje - ale na kanapie z ostatniego zdjecia jak najbardziej :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. tak! i nawet wole jako pattern we wnętrzu niż na ciuchach - zdecydowanie! pięknie, klasa fest! a szczególnie fotografie nr 1 i 2. :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dywan i poducha na tak...meble na dłuższą metę by mnie drażniły:)

    OdpowiedzUsuń
  15. dzięki Ci wielkie, że mi powiedziałaś jak się ten wzór nazywa!! Jest MEGA!! a ja nie znałem nazwy... dzięki Ci, dzięki za wyprowadzenie z ciemności niewiedzy :))
    jak dla mnie ten wzór zdecydowanie na TAK na meblach...poszewki też. Świetnie współgra z jakimś jaskrawo zielonym elementem wnętrza!
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Poducha piękna, stylowa. Krzesło-fotele też.
    pepitkę uwielbiam w różnych jej wariacjach, kolorach, wielkościach i natężeniach. Ale zajmowałam się nią w ubraniach.
    Okazuje się, że we wnętrzu też może być ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zaskakująco, pawda? czasem mozna szukac inspiacji w modzie i pzekładać ja na wnetrza :)

      Usuń
  17. No to teraz zagadka? Jaką poszewkę na poduszkę uszyłam tydzień temu? :D Jak najbardziej pepitka - tak :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Podoba się, jak najbardziej. Szczególnie te zgrabniusie foteliki retro:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam pepitkę! Mam takowe poduchy i zegarek z tarczą w tenże wzór towarzyszy mi w sumie codziennie :) A foteliki z drugiego zdjęcia chętnie bym przygarnęła...;)

    OdpowiedzUsuń
  20. nie tylko odzież czy wnętrza- widziałam w tym wzorze nawet auto! :) W ogóle mam wrażenie, że jakoś z 2 lata temu był szał na pepitkę, przynajmniej w USA, a może to ja jakoś bardziej wyłapywałam ten wzór. W każdym razie jakoś na przełomie tygodnia- dwóch znalazłam pepitkowe autko, płaszczyk i kalosze :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Marysia

    Sama też aranżuję wnętrza i właśnie szukam pepitki czarno-białej do obicia kanapy. Czy wiesz może gdzie można kupić taki materiał?

    OdpowiedzUsuń

Instagram